Kolejna wygrana Kancelarii

Sąd Okręgowy w Krakowie był dosyć łaskawy i przyznał fotografowi 3365 Euro za korzystanie w formie druku i na stronie internetowej z jednego zdjęcia. Nie chodziło o zdjęcie wybitnie artystyczne, ale też nie – produktowe. Zdjęcie idealnie nadawało się do reklamowania Krakowa jako atrakcji turystycznej, w każdym razie. Sąd Okręgowy w Krakowie przyznał też 4677,86 PLN kosztów.

Problem: jest to wygrana w około 2/3 i na razie nie wiadomo, co stoi za oddaleniem powództwa w pozostałym zakresie. Poza tym jak zwykle w polskim systemie prawnym uważa się, że ten, kto chce korzystać z wymiaru sprawiedliwości, powinien w takiej lub innej postaci ponieść część tego kosztów (nawet tak naprawdę, jeśli wygrywa w 100%!).

W praktyce polski wymiar sprawiedliwości i polskie państwo na razie przy kwotach poniżej kilku tysięcy PLN za korzystanie ze zdjęcia przez naruszyciela nie daje fotografom żadnej ochrony. Biorę przy tym pod uwagę rozstrzygnięcia organów ścigania, zgodnie z którymi – cytuję – zdjęcie “nie ma żadnej wartości” (to samo zdjęcie sąd cywilny wycenił potem na 700 EUR), a “społeczna szkodliwość czynu jest znikoma”.

Jest to kolejna wygrana niemieckiego fotografa. Polscy fotografowie naprawdę potrzebują na tym tle się zrzeszyć i wypromować stawki swoich wynagrodzeń, które byłyby stosowane jako punkt odniesienia przez sądy. Bez tego jest niezwykle trudno od strony finansowej zaplanować spór. Jeśli nie masz jasnej polityki licencjonowania swoich zdjęć i jeśli nie dbasz o wysokość swoich stawek, nie masz na razie niestety czego szukać w polskich sądach!